Żeby dotknąć serca karnawału, należy wpierw zrozumieć że Brazylia jest napędzana energią. Nie pieniędzmi, których nie ma, ani polityką, która przez tyle lat krzywdziła własnych obywateli. Nie jedzeniem, gdy mieszkańcy faveli wyróżniają się szczupłą sylwetką. O ideologii zapomnij, bo ta dzieli a nie scala. Energią która pozwala pracować kilkanaście godzin dziennie, czytać niebezpieczeństwo ulicy szybciej niż oczy i wychwytywać zapach…









